czwartek, 22 grudnia 2011

24

Wiersz,
w którym autor grzecznie,
ale stanowczo,
uprasza liczne zastępy bliźnich
aby go w dupę pocałowali.


Absztyfikanci grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy,
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraeliccy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę!
Którzy chlipiecie z Naje Fraje
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Wierzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści i sportowcy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,
Item profesor Cy... wileński
(Pan wie już za co, profesorze!)
I ty za młodu niedorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że szumią jodły w Tel-Avivie,
I wszechsłowiańscy marzyciele
Zebrani w malowniczą trupę,
Z byle mistycznym kpem na czele,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I ty fortunny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rentę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skażesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świńtuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę!...

sobota, 17 grudnia 2011

23.

Obejrzałam film. He, dziwnie to zabrzmiało. Obejrzałam film, wypłakując się do kubka z herbatą. Nigdy nie widziałam czegoś piękniejszego. Zdałam sobie sprawę, że wszystko może być sztuką. Nawet te pieprzone łzy w herbacie. Sztuką moze być każdy sam w sobie, jednak największa sztuką jest to okazać innym. Wszystko. Jest. Możliwe.

http://www.youtube.com/watch?v=MFtaSNiGWuc

wtorek, 15 listopada 2011

22.

Na początek potrzebujesz iskry. Takiej iskierki, która zapali się dzięki jednemu, drobnemu podmuchowi - Nadziei. Kiedy już masz tą iskierkę, szybko przybiegnie do ciebie Marzenie. Nie pytaj co to jest. Musisz to sam odnaleźć. Już masz ? Doskonale. Kiedy masz już Marzenie, potrzebujesz najważniejszego - Siły. Trudną ją odszukać. Lubi chować się w bardzo ciemnych kątach. Trzeba być dobrym obserwatorem aby ją znaleźć. JEst to jednak możliwe. Kiedy masz już Siłę, sprawa jest prosta. Wystarczy jeszcze szczypta Miłości i łyżeczka Wiary.

sobota, 8 października 2011

20.

Minęło tyle czasu, a u mnie nic się nie zmienia. Nic nowego, kwestia przyzwyczajenia. Chociaż może pewna sprawa idzie powolutku, drobnymi, ale takimi naprawdę drobnymi krokami do przodu. Ogólnie jednak rzecz biorąc to jest nawet gorzej. Jak to ja musiałam znowu się zdebilnić przed oczami pewnych osób - również kwestia przyzwyczajenie. (istnieje takie słowo 'zdebilnić' ?) Nieważne. Jednak dziś postanowiłam coś zmienić. Skupię uwagę na tym, na czym powinnam, czyli na mojej przyszłości, szczególnie muzycznej. Tak więc zero miłości, chyba że w sztuce. Koniec. End. Bless.

I ja Palła King, przyrzekam, że ogarnę siebie, swoje marne życie, i serce, i rozum.

poniedziałek, 19 września 2011

19.

1. Czekolada
2. Krzyk w poduszkę
3. Sport
4. Muzyka
5. Ty.

Nic nie pomaga.

Nie słucham rapu, ale tu wyjątek. Może nie tylko tu, ale tekst...

http://www.youtube.com/watch?v=4rglfO9oTMI&feature=relmfu

sobota, 17 września 2011

18.

Znowu dawno mnie nie było. Dużo pracy - mało czasu.

Bez zmian. Brak odpowiedzi.

http://www.youtube.com/watch?v=jcnlgHgB0Xc&NR=1