poniedziałek, 29 sierpnia 2011

17.

Czas do końca wakacji pędzi nieubłaganie. Mam ochotę zrobić coś naprawdę zajebistego, tego ostatniego dnia. Coś równie zajebistego jak te wakacje. Tak więc miejmy nadzieję że to COŚ wypali. Jutro kino, również ostatnie - niestety. I tu również mam nadzieję, że ten ostatni raz będzie najlepszy.

Bless ;)

piątek, 26 sierpnia 2011

16.

Czas szybko mija, i w czwartek rozpoczynamy kolejny etap.
Chciałabym żeby ktoś mi w końcu uświadomił o co w tej grze naprawdę chodzi, bo jak widać sama nie mogę sobie poradzić z tym zadaniem. Nie lubię przegrywać. Chcę być zwycięzcą, ale jak mam to osiągnąć nie znając zasad gry. Może obowiązuje tu jakaś reguła ? Myślałam że nigdy się nie dowiem jakie to uczucie zgubić się samym w sobie i nie być już samym sobie Panem.

Co dzień ta sama zabawa się zaczyna
i przypomina dziecinne twoje sny.
Chcesz rozbić taflę szkła,
a ona się ugina
i tam są wszyscy a na przeciw Ty.


wtorek, 23 sierpnia 2011

15.

Dawno nie pisałam. Może z braku czasu, może z braku ochoty, braku pomysłów. U mnie nic nowego. Pomyśleć że jeszcze tylko tydzień do rozpoczęcia kolejnego, jak mniemam monotonnego roku nauki. Trzeba się wziąć do roboty, może wreszcie zmotywuję się do jakiegoś naukowego postępu :D Klaudia wyjeżdża w czwartek, a ja razem z nią na nasze spotkanie z The Suchars. Mam nadzieję że będzie zajbistowykurwiście i to spotkanie podniesie mnie na duchu. Teoretycznie rzecz biorąc, to nie jest jeszcze aż tak źle. Więc to chyba na tyle.

Bless.

wtorek, 16 sierpnia 2011

14.

Wyszłam na prostą. Na chwilę, więc zacznę lepiej korzystać z tego faktu zanim ta chwila się skończy. Już niedługo spotkam się z chłopakami i suczami moimi, więc +10 do dobrego humoru. Za chwilę 'rodzinne' spotkanie i kino pod gwiazdami. :) Tak więc nie, jeszcze się nie zabiłam, nadal żyję chociaż rozpierdala mnie od środka.

Bless <3

niedziela, 14 sierpnia 2011

13.

Zajebiście. Koniec świata dla mnie. Nie czuję nic dobrego wokół siebie. Nic nie błyszczy, nie świeci, nie pachnie, nie jest takie samo jak wcześniej. Żałuję tyle rzeczy spowodowanych przez moje głupie JA. Nigdy nie potrzebowałam nikogo, zawsze coś mnie wypychało na powierzchnię, ale nie teraz. Potrzebuję Cię. Mimo że masz mnie dość.

piątek, 12 sierpnia 2011

12.

Dzisiaj znów spacer. Może nie tak piękny i samotny jak pozostałe, ale ulga jest. Coraz więcej zdjęć z kolonii, co za tym idzie - większa tęsknota. Łza zakręciła się w oku kiedy natknęłam się na zdjęcie ze ślubu... Minie mi, na pewno. Muszę rzucić orzechy i będzie dobrze. Pozytywne myślenie - TAK. Coraz bliżej koniec wakacji, a ja mam zakupione tylko podręczniki co świadczy o moim zapale do nauki na przyszły rok szkolny. Mam nadzieję że u was jest podobnie i nie będę sama.

Żegnam się tu najbardziej niekulturalnym NARA.

czwartek, 11 sierpnia 2011

11.

Nie jest dobrze. Nadal tęsknię za tamtym miejscem, chwilami, ludźmi, najbardziej za NIM. Staram się przeżyć, wyżywając się na biednych orzechach laskowych. Te wieczory dużo mi dają. Muzyka też. Nauczyłam się patrzeć na nią przy innym świetle, dzięki nim. Pamiętam te chwile kiedy siedzieliśmy razem na łóżku i słuchaliśmy. Te chwile kiedy pokazywał mi swoje ulubione piosenki na spisie też. I te kiedy słuchałyśmy tego co cię porusza z twojego sprzętu nocą. I te momenty, kiedy z twoich zajebistych słuchawek płynęły mocne brzmienia. Kiedy siadywałam z gitarą sama nad jeziorem, a nagle ty, ty i ty siadałyście cicho obok mnie, nic nie mówiąc. Pamiętacie to ? Nawet te mniej ckliwe chwile typu 'fil maj seksapil ahaa !'. Zapamiętam je wszystkie. Zapamiętam. To takie piękne. Zbyt piękne by zrozumieć.

wtorek, 9 sierpnia 2011

10.

Było zajebiście. Trudno to wszystko streścić, ale było zajebiście. Odpoczęłam od problemów, może nie wszystkich. Zapomniałam o wszystkich złych rzeczach i zaczęłam wszystko od nowa. Nie naprawię starych przyjaźni, ale zacznę nowe. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak podczas tych dwóch tygodni (zaledwie) można związać się z ludźmi. Kocham was, daliście mi siłę której nikt mi nigdy nie dał. A teraz zgodnie z obietnicą idę wpieprzać serek na masę.