Czuję że zbliża się coś bardzo wielkiego. Jeszcze nie wiem co. Dzisiejszy dzień nie zaczął się zbyt ciekawie, mam nadzieję że początek dni nie świadczy o całym wyjeździe. Zostawiam was i wasze problemy na 2 tygodnie. Myślę że wytrzymacie beze mnie. Tak, to sarkazm.
Cisza i ogień - Coma.
Hermetyczny Świat Palły: w wolnym tłumaczeniu, szit którego nikt nie powinien ujrzeć. Znany tez jako miejsce, w którym wielmożnie panująca tam Palła opowiada o sobie i nie tylko.
wtorek, 26 lipca 2011
sobota, 23 lipca 2011
7.
Pytanie za 100 punktów: Dlaczego jak już coś się sypie, to na masę ?
Już za niecałe 4 dni, właściwie 3, odpocznę od cywilizacji. Może nie od problemów, ale w tamtym życiu są one banalne. Więc dobrej nocy bambusy. Bless.
Życzę wam, żeby nigdy nie spotkało was to, co mnie.
Już za niecałe 4 dni, właściwie 3, odpocznę od cywilizacji. Może nie od problemów, ale w tamtym życiu są one banalne. Więc dobrej nocy bambusy. Bless.
Życzę wam, żeby nigdy nie spotkało was to, co mnie.
czwartek, 21 lipca 2011
8.
"Spalcie w kominie moje buty i płaszcz. Zróbcie sobie miejsce." To zdanie ciągle mnie prześladuje tak samo jak piosenka. Słowa pasujące doskonale do obecnej sytuacji. Mogłabym dać spokój dla dobra przyjaźni i szczęścia, tym bardziej mając pewną świadomość, ale nie potrafię. Wiem, jestem debilną egoistką, po prostu nie potrafię i nie mogę uwierzyć. Przepraszam. Desperacko szukam jakiegoś rozwiązania, ale nie jest mi łatwo. Coraz częściej myślę o tym nieodwracalnym, może głupim, ale górującym na liście moich pomysłów, niezbyt licznej niestety.
Do następnego wpisu. Ałf Widerzejn.
Zróbcie sobie miejsce. Zróbcie sobie miejsce. Zróbcie. Sobie. Miejsce.
Do następnego wpisu. Ałf Widerzejn.
Zróbcie sobie miejsce. Zróbcie sobie miejsce. Zróbcie. Sobie. Miejsce.
poniedziałek, 18 lipca 2011
6.
Dzisiaj powrót z Mazurskich Jezior. Biwak wypalił, bez większych komplikacji. Poza poparzoną dupą, opuchliznami po ukąszeniach komarów, i jednym oparzonym cyckiem. Jest trochę zdjęć, nie nadają się chyba do ujrzenia światła dziennego. Po powrocie kino z Muminem. Harry Potter, ostatnia część. Nie obyło się bez wzruszeń, ale film fantastyczny. Teraz nie mogę opanować się przed drapaniem moich bąbelków powstałych w wyniku nadopiekuńczości nad stanem mojej krwi ze strony rzeczonych KOMARÓW -_-
Dobranoc, strzeżcie się lasu i szaf.
Dobranoc, strzeżcie się lasu i szaf.
sobota, 16 lipca 2011
5.
Trochę mnie tu nie było, a wszystko to za sprawą wyjazdu do Mumina. Pewnie myśleliście że po prostu, najzwyczajniej w świecie znudziło mi się blogowanie, jak zresztą wiele innych rzeczy, ale niee, wcale mnie to nie nudzi, o dziwo. No więc wyjazd wypadł zajebiście, teraz Menda przyjechała do mnie i koksimy se na Ogień End Woda, poznając Kingi, Majki, Matełuszów i jego przystojnych braci. Więc jakoś się kręci. Jeszcze tydzień, i zaczną się najlepsze 2 tygodnie w ciągu całego roku, więc trza jakoś się przygotować. Nowa bluzka, jakas spódnica mejbi.
No więc powiem wam teraz najmniej kulturalne NARA. :)
No więc powiem wam teraz najmniej kulturalne NARA. :)
poniedziałek, 11 lipca 2011
4.
Doczekałam się wyjazdu. Teraz jestem tu, wypoczywam i jest zajebiście. Szczerze powiedziawszy niechętnie opuszczę Białowieżowe lasy, ale zawsze musi nastąpić ten powrót do rzeczywistości. Niestety. A każdym badź razie wkrótce znajdą się tu zdjęcia mojego Mumina, z wczorajszej sesji.
Wiem że mnie kochacie - Palła.
Wiem że mnie kochacie - Palła.
czwartek, 7 lipca 2011
3.
Pogoda coraz lepsza, szkoda że się to Słonko spóźniło trochę. W każdym bądź razie bania mnie boli od smrodu farby unoszącego się tuż za 'drzwiami' mojego pokoju i mam serdecznie go dosyć. Na całe szczęście już w sobotę opuszczam to miasto w poszukiwaniu przygód z żubrami. Nie mogę doczekać się 'Ogień i Woda'. Mam nadzieję, że plany wypalą. Dzisiaj dodaję kilka zdjęć z Rafusiowej sesji.




Jak na razie, to wszystko. Bless :)
Jak na razie, to wszystko. Bless :)
wtorek, 5 lipca 2011
2.
Jeszcze ok. godziny 14 rozpuszczałam się w słońcu, teraz mogę porozpuszczać się co najwyżej w deszczu, który jak mniemam zaraz spadnie bez większego skrępowania.
Cóż można by tu dodać. Dzisiaj odbyła się sesja Rafusiowa, jej efekty pewnie znajdziecie tu w najbliższych dniach. Szczerze powiedziawszy już straciłam rachubę czasu, i nie mogę sobie przypomnieć, czy jest dziś poniedziałek, czy może już wtorek ?
I pragnę jeszcze raz, szczerze, gorąco, z otwartego serca, podziękować Tym Na Górze, za kolejny tydzień wakacji, w deszczu.
Pan Babilon, a w nim samym sobie Pan. Samym sobie Ja.
Cóż można by tu dodać. Dzisiaj odbyła się sesja Rafusiowa, jej efekty pewnie znajdziecie tu w najbliższych dniach. Szczerze powiedziawszy już straciłam rachubę czasu, i nie mogę sobie przypomnieć, czy jest dziś poniedziałek, czy może już wtorek ?
I pragnę jeszcze raz, szczerze, gorąco, z otwartego serca, podziękować Tym Na Górze, za kolejny tydzień wakacji, w deszczu.
Pan Babilon, a w nim samym sobie Pan. Samym sobie Ja.
niedziela, 3 lipca 2011
1.
Co by tu... Ach, no tak. Coraz częstsze problemy ze snem, to chyba zły znak. Jeśli budzisz się o 15, i nadal jesteś zmęczony, a na dodatek NIE JESTEŚ GŁODNY (oÓ) to wiedz, że coś się dzieje, jak to ktoś mądry kiedyś powiedział.
Wakacje trwają już od ponad tygodnia, a ja po prostu wpadam w otchłań rozpaczy niczym bohaterka powieści 'Ania z Zielonego Wzgórza', bo czuję jak ten wolny czas do którego dni tak skrupulatnie odliczałam, przecieka. Jak na razie, to najgorsze wakacje.
Brak chęci do jakichkolwiek działań, zakup białego stanika i opakowania popcornu - chyba potrzebuję pomocy specjalisty -_-.
Gratuluję ludziom którzy mają lepsze pomysły na życie, i nie zniżają się do mojego poziomu zakładając bloga. Bless.
Wakacje trwają już od ponad tygodnia, a ja po prostu wpadam w otchłań rozpaczy niczym bohaterka powieści 'Ania z Zielonego Wzgórza', bo czuję jak ten wolny czas do którego dni tak skrupulatnie odliczałam, przecieka. Jak na razie, to najgorsze wakacje.
Brak chęci do jakichkolwiek działań, zakup białego stanika i opakowania popcornu - chyba potrzebuję pomocy specjalisty -_-.
Gratuluję ludziom którzy mają lepsze pomysły na życie, i nie zniżają się do mojego poziomu zakładając bloga. Bless.
sobota, 2 lipca 2011
teraz nastał czas.
Siems.
Zapamiętajcie te słowa, bo kiedyś ten blog będzie czytany przez samego Baracka Obamę. W każdym bądź razie jeśli czytasz tę oto pierwsza notkę, to wiedz że coś się dzieje. A mianowicie, przekroczyłeś/aś progi mojego królestwa, Hermetycznego Świata. To tu będę wylewała wszelkie żale, publikowała mój dorobek artystyczny i tu znajdziecie wszystko o mnie. Teraz nastał czas. Czas Palły :)
Więcej o mnie przeczytasz w zakładce (jak trudno się domyśleć, ale ułomnym ułatwię sprawę) no więc w zakładce 'Moje skromne JA'.
Nie rozkręcając się za bardzo, żegnam was bambusy. Bless !
Zapamiętajcie te słowa, bo kiedyś ten blog będzie czytany przez samego Baracka Obamę. W każdym bądź razie jeśli czytasz tę oto pierwsza notkę, to wiedz że coś się dzieje. A mianowicie, przekroczyłeś/aś progi mojego królestwa, Hermetycznego Świata. To tu będę wylewała wszelkie żale, publikowała mój dorobek artystyczny i tu znajdziecie wszystko o mnie. Teraz nastał czas. Czas Palły :)
Więcej o mnie przeczytasz w zakładce (jak trudno się domyśleć, ale ułomnym ułatwię sprawę) no więc w zakładce 'Moje skromne JA'.
Nie rozkręcając się za bardzo, żegnam was bambusy. Bless !
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)