niedziela, 3 lipca 2011

1.

Co by tu... Ach, no tak. Coraz częstsze problemy ze snem, to chyba zły znak. Jeśli budzisz się o 15, i nadal jesteś zmęczony, a na dodatek NIE JESTEŚ GŁODNY (oÓ) to wiedz, że coś się dzieje, jak to ktoś mądry kiedyś powiedział.

Wakacje trwają już od ponad tygodnia, a ja po prostu wpadam w otchłań rozpaczy niczym bohaterka powieści 'Ania z Zielonego Wzgórza', bo czuję jak ten wolny czas do którego dni tak skrupulatnie odliczałam, przecieka. Jak na razie, to najgorsze wakacje.

Brak chęci do jakichkolwiek działań, zakup białego stanika i opakowania popcornu - chyba potrzebuję pomocy specjalisty -_-.

Gratuluję ludziom którzy mają lepsze pomysły na życie, i nie zniżają się do mojego poziomu zakładając bloga. Bless.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz